Rewelacyjnie zaprezentowały się sekcje futsalu Politechniki Łódzkiej. Awans do turnieju finałowego AMP wywalczyła najpierw sekcja męska, zaś tydzień później w ślady kolegów poszła sekcja żeńska!
Droga do finału drużyny męskiej
Mężczyźni rywalizowali na dobrze znanych sobie obiektach - w hali Parkowej na Małachowskiego oraz w hali Uniwersytetu Łódzkiego. W fazie grupowej nasi trafili na dwa zespoły z Warszawy - AWF oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny. Pierwsze spotkanie z medykami zakończyło się naszym pewnym zwycięstwem 6:2. Zawodnicy AWFu również okazali się lepsi od swoich kolegów ze stolicy wynikiem 3:2, więc o pierwszym miejscu w grupie zdecydować miał bezpośredni mecz. W nim to nasi okazali się skuteczniejsi, zwyciężając 5:3.
Ćwierćfinał był decydującym meczem o awans do turnieju finałowego. W nim czekały nas derby z zespołem gospodarzy. Pewne zwycięstwo 3:0 zapewniło podopiecznym trenera Ścieszko awans do dalszej fazy turnieju. Nie był to jednak koniec emocji, każde miejsce w najlepszej czwórce turnieju półfinałowego premiowane jest dodatkowymi punktami do rozstawienia w koszykach na finały.
Półfinał z mocnym zespołem Uniwersytetu Warszawskiego był niezwykle wyrównany. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1, co oznaczało, że do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. W nich skuteczniejsi byli gracze ze stolicy, wygrywając 3:2. W meczu o 3. miejsce ponownie zagraliśmy z AWFem Warszawa. Tym razem skończyło się pogromem 7:1 dla zawodników Politechniki Łódzkiej.
Najlepszym strzelcem turnieju został Adrian Stachowski z Wydziału Organizacji i Zarządzania.
Turniej zawodniczek futsalu
Kwitnąca sekcja kobieca pojechała na turniej w bojowych nastrojach. Los nie był łaskawy - trafiliśmy do grupy śmierci z trzema uczelniami sportowymi - AWFiS Gdańsk, AWF Warszawa i AWF Poznań, które w zeszłym sezonie rywalizowały w finałach, zaś zespoły z Warszawy i Poznania zakończyły tamte zmagania w najlepszej ósemce AMP.
W pierwszym meczu przyszło nam rywalizować z zespołem znad morza. Rywalki spodziewając się spacerku po promenadzie podeszły na luzie do naszego zespołu, nie przewidując nadchodzącego białego szkwału, szczególnie po bezbramkowej pierwszej połowie. Druga część gry należała do nas, dwie szybkie bramki znacząco zmieniły obraz gry. Rywalki nie potrafiły jednak znaleźć drogi do naszej bramki, nadziewając się na kontrę, a w ostatnich 10 sekundach meczu, tracąc bramkę po stałym fragmencie gry. Finalnie mecz otwarcia zakończył się pięknym zwycięstwem Politechniki Łódzkiej 4:0, zaś na tytuł MVP meczu zapracowała Maja Prusińska, strzelając bramkę i zaliczając 3 asysty.
Drugi mecz okazał się zimnym prysznicem. Zawodniczki z Poznania podeszły do spotkania z nami zupełnie inaczej naciskając wysoko przez cały mecz. Tym razem to rywalki okazały się skuteczniejsze o cztery bramki.
Po pierwszej serii spotkań każdy z czterech zespołów miał po jednym zwycięstwie i porażce. Dzięki bilansowi bramek do awansu do najlepszej ósemki potrzebowaliśmy przynajmniej remisu w ostatnim meczu.
Mecz z AWF Warszawa był popisem umiejętności i mądrej, przemyślanej gry. Finalne zwycięstwo 3:2 z zespołem rozstawionym jako czwarty najlepszy w Polsce oraz wygrana AWFiS Gdańsk z AWF Poznań zapewniła naszym zawodniczkom historyczne pierwsze miejsce w niezwykle trudnej fazie grupowej.
W ćwierćfinale na naszej drodze stanęła inna uczelnia techniczna - Politechnika Warszawska. Po niezbyt obiecującym początku i stracie dwóch bramek wydawało się, że półfinał znacząco się oddalił. Dziewczyny jednak zareagowały szybko, dwa gole Mai Prusińskiej w przeciągu niecałych 30 sekund sprawiły, że mecz zaczął się od nowa. W drugiej połowie PW zamieniło stały fragment gry na bramkę na 3:2, zaś w ostatnich minutach do remisu pięknym lobem doprowadziła Julia Kotas. Wynik utrzymał się do końca meczu, co oznaczało, że czekały nas emocje w rzutach karnych. Te skuteczniej wykonywały zawodniczki ze stolicy, przez co pozostała nam gra o miejsca 5-8. Awans do finałów wywalczyć mogło jedynie 7 najlepszych drużyn.
W pierwszym ze starć czekały nas derby Łodzi z Uniwersytetem Medycznym. To mecz, który szczególnie elektryzuje oba zespoły bez względu na fazę turnieju. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, zaś w drugiej części gry obejrzeliśmy po jednej bramce dla każdej z drużyn. Ponownie o wyniku zadecydować miały rzuty karne. Tym razem nasze zawodniczki były bezbłędne, a obrona jednego z karnych przez Kingę Jóźwiak dała nam przepustkę do gry o 5. miejsce i pewne miejsce w turnieju finałowym.
W ostatnim meczu turnieju ponownie spotkaliśmy się z żądnymi rewanżu za wysoką porażkę w grupie zawodniczkami AWFiS Gdańsk. Luz w głowach zawodniczek nie wpłynął negatywnie na grę, reprezentantki Politechniki Łódzkiej ponownie zaaplikowały rywalkom cztery bramki, tracąc tym razem tylko jedną i zajmując w turnieju 5. miejsce.
Historyczny wynik
Awans obu drużyn futsalu na finały AMP to historyczny wynik, na który złożyła się także ciężka praca trenerów - Sławomira Ścieszko i Mileny Terka, którym podobnie jak zawodnikom należą się ogromne gratulacje. Turniej finałowy dla obu sekcji odbędzie się w Poznaniu w dniach 19-22 lutego 2026 roku. Liczymy na kolejne sukcesy w stolicy Wielkopolski.